Pod Grzechoczącymi Koścmi

Strona główna

MENU

SONDA

8

Gru 11

„Aparatus” – recenzja

W zeszłym miesiącu miała miejsce premiera najnowszego zbioru opowiadań Andrzeja Pilipiuka pt. Aparatus. W końcu udało mi się do niego dobrać i jak to bywa w przypadku wszystkich książek tego autora tak i tym razem się nie zawiodłem. Po przeczytaniu pierwszych kilku stron niewiadomo kiedy znalazłem się na tej ostatniej…

W książce odnajdziemy nowe przygody dobrze znanego już z poprzednich zbiorów opowiadań doktora Skórzewskiego, którego tym razem los rzuca daleko w głąb carskiej Rosji. Poznamy również niezwykłe perypetie pewnego młodego kolekcjonera antyków starającego się rozwikłać tajemnicę skrywaną przez osobliwe urządzenie, będące tytułowym Aparatusem. Do tego dochodzi nam opowiadanie grozy rodem z Lovecrafta, którego akcja dzieje się w Warszawie w czasach II Wojny Światowej, oraz kilka innych historii, których nie będę tutaj zdradzał. Bardzo ciekawy i niezwykle wciągający zbiór opowiadań.

Aparatus porusza bardzo ważne tematy, które powinny być niezwykle bardzo istotne w dzisiejszych czasach. Pamięć, tożsamość, historia. Pilipiuk przypomina nam o tym skąd pochodzimy, co znajdowało się niegdyś w miejscach, które mijamy na co dzień w drodze do pracy lub szkoły. Pamięć ludzka jest bardzo krótka a wokół nas każdy budynek, każdy skwer, czy nawet drzewo mogą kryć w sobie wspaniałą, magiczną historię. W codziennym pędzie powoli zatracamy kontakt ze swoim dziedzictwem, a wiele ponadczasowych wartości ulega nie tylko skomercjalizowaniu, ale przede wszystkim zapomnieniu.

Postacie przedstawione w Aparatusie są pewnego rodzaju poszukiwaczami historii. Dzięki nim sięgamy wstecz i odkrywamy sekrety, które czas pogrzebał dla ludzkiej pamięci. Co ważne, postacie stworzone przez Pilipiuka nie są super bohaterami o nadprzyrodzonych mocach. Są to zwykli ludzie, którzy jednak potrafią dostrzec w otaczającej nas rzeczywistości cos więcej. Piękno i tajemnicę minionych dziejów zaklętą w drobnych przedmiotach, miejscach, ludziach. My też tak możemy. Wystarczy otworzyć oczy i wziąć się do działania gdyż tajemnice i przygody są wszędzie wokół nas. Trzeba jedynie odpowiednio poszukać.

Dla mnie, jako osoby urodzonej i wychowanej w Warszawie Aparatus stał się szczególnie bliski. Oto bowiem mogłem poczytać o utraconym dziedzictwie, o duchu tego wspaniałego miasta i jego historii. Są rzeczy, których nie można zmierzyć lub nadać im wartości. Zadałem sobie pytanie: co jak tak naprawdę wiem o miejscu, z którego pochodzę? Pewne wartości powinny być dla nas bezcenne a naszym obowiązkiem jest uchronić je przed zapomnieniem.

Szczególnie do gustu przypadło mi opowiadanie Staw. Sam osobiście bardzo lubię długie spacery po Łazienkach Królewskich i niejednokrotnie zastanawiałem się nad tym, świadkiem jakich niesamowitych wydarzeń mogło być to osnute nimbem tajemniczości miejsce. Autor przedstawia jedną z wielu historii, które mogły się tam wydarzyć. Opowiadanie utrzymane jest do tego w typowo lovecraftowskim stylu, gdzie cały czas mamy do czynienia z nienazwaną grozą, która mimo tego, iż cały czas obecna to jednak wymyka się nam na każdym kroku i jej prawdziwe znaczenia poznajemy dopiero na samym końcu opowieści. Zdecydowanie ten rodzaj pisania bardzo pasuje Andrzejowi i osobiście w następnym zbiorze opowiadań bardzo chciałbym zobaczyć więcej historii utrzymanych w koncepcji powieści grozy.

Tym samym Pilipiuk po raz kolejny dowodzi, że nie da się go zbyt łatwo zaszufladkować. Przykładowo Oko Jelenie w znaczący sposób różni się od klimatu panującego w opowieściach o Jakubie Wędrowyczu. Tak samo i opowiadania z opublikowanych dotychczas zbiorów różnią się od siebie znacząco. Jedne wywołują śmiech, inne strach a jeszcze inne skłaniają nas do głębszej refleksji nad otaczającym nas światem.

Aparatus niczym machina czasu zabiera nas we wspaniałą podróż w przeszłość. Pozwala oderwać się od codziennych obowiązków i zanurzyć w przygodach nietuzinkowych bohaterów wykreowanych przez Andrzeja Pilipiuka. Wspólnie z nimi, krok po kroku przeżywamy niezwykłą wędrówkę po świecie tajemnic i zagadek, których część nigdy nie powinna zostać odkryta. Wszyscy wiemy przecież, gdzie prowadzi nadmierna ciekawość…

Powoli zbliżają się święta, toteż Aparatusa mogę śmiało polecić jako doskonały prezent gwiazdkowy. Na pewno nikt się nie zawiedzie.




Współpracujemy
Q-workshop EA Polska Fabryka Słów Wydawnictwo Portal Cenega Kuźnia Gier