Pod Grzechoczącymi Koścmi

Strona główna

MENU

SONDA

29

Gru 11

Wielki Bazar, Złoto Brayana – recenzja

To, czego bardzo mi brakowało w lekturze Malowanego Człowieka to kilkuletnia luka pomiędzy etapem, w którym Arlen zostaje posłańcem a momentem, w którym odkrywa zaginione Słońce Anocha. Bardzo żałowałem ,że autor przeskoczył jeden z ciekawiej zapowiadających się okresów w biografii głównego bohatera. Co w tym czasie działo się z Arlenem? Jak to się stało, że z młodego i buńczucznego posłańca stał się tytułowym, kroczącym przez noc, przynoszącym zagładę demonom malowanym człowiekiem? Na te właśnie pytania po części znajdujemy odpowiedz w Wielkim Bazarze.

W książce znajdziemy pominięte w Malowanym Człowieku trzy opowiadania. Dwa opowiadają o czasach, kiedy Arlen zaczynał swoją pracę jako młody posłaniec.  Jedno z kolei poświecone jest w całości postaci Leeshy. Autor przy okazji bardzo dokładnie wyjaśnia, dlaczego te fragmenty nie znalazły się książce. Jak się okazuje finalna wersja książki różni się znacznie od tej, jaką na początku proponował Brett. Dzięki temu mamy okazję poznać kilka szczegółów, w jaki sposób powstawały zawarte w książkach historie.

Opowiadania są pełne akcji, a to czyni je niezwykle wciągającymi. Bez wątpienia autor poświęcił im dużo uwagi i pracy, gdyż są nie tylko bardzo dobrze dopracowane, ale również wnoszą sobą nowe elementy do i tak juz bardzo bogatej historii Arlena. Miedzy innymi poznajemy dwa nowe rodzaje demonów (w tym śnieżne!), oraz dowiadujemy się, w jakich okolicznościach Arlen wszedł w posiadanie informacji o położeniu Słońca Anocha.

W nowej książce Bretta nie zabraknie oczywiście sytuacji, kiedy nasi bohaterowie będą stawiani  w obliczu ciężkich dylematów moralnych, co zmusi ich to podejmowania bardzo trudnych decyzji. Po raz kolejny okaże się, iż to nie demony zmuszają ludzi do pozostawania nocami w domach, a jedynie strach przed nimi. To własne słabości i obawy zakuwają nas w kajdany, z których nie możemy się oswobodzić. Wszystko to ma w sobie ukryte, głębsze znaczenie. Oto w życiu każdego człowieka przychodzi taki moment, kiedy musi on podnieść głowę i stanąć twarzą w twarz z własnymi demonami. Pokonać swój strach i obawy. To nie siła i wyszkolenie bojowe stanowią o bohaterstwie Arlena, a ja odwaga i chęć wolności, która zmusza go do stawiania czoła przeciwnościom losu.

Książka sama w sobie jest bardzo dobra i na pewno spodoba się każdemu fanowi Bretta. Jedynym ej minusem jest jej objętość. Ledwie 200 stron porównując do wcześniejszych książek tego autora nie powala na kolana. Wielki Bazar zamiast zaspokajać nasz apetyt, jedynie go podsyca i sprawia, że oczekiwanie na Wojnę w Świetle Dnia staje się jeszcze bardziej nieznośne.

Tymczasem zachęcam do zapoznania się z bardzo ciekawym wywiadem przeprowadzonym z Peterem V. Brettem przez portal Kocham Książki. Dowiemy się tam między innymi na jakim etapie są prace nad nową książką, oraz gdzie i jak ona powstaje. Zapraszam do lektury!




Współpracujemy
Q-workshop EA Polska Fabryka Słów Wydawnictwo Portal Cenega Kuźnia Gier