Pod Grzechoczącymi Koścmi

Strona główna

MENU

SONDA

24

Lip 12

Catherine Asaro – Wielka Inwersja – Recenzja

„Jestem czymś więcej niż tylko Twoją śmiercią. Jestem Jugernautem. Jestem żywą bronią.”,
 „Nigdy nie zabijamy bez skrupułów. To niemożliwe. Jesteśmy empatami. Wiemy co czują nasze ofiary.”,
„Słyszę Twoje myśli i czuję Twój lęk. Moduł wszczepiony w kręgosłup napina mentalną smycz…”

Powyższe fragmenty to cytaty z tylnej okładki. Zapowiadają kawał ciężkiego mrocznego Science Fiction. Kiedy skończyłem lekturę i zamknąwszy książkę ujrzałem ten tekst ponownie, poczułem się trochę zmieszany. Wielka Inwersja to nie jest SF – to obyczajowy dramat. Poznajemy historię Sauscony z rodu Valdoria, dojrzałej kobiety z rodziny królewskiej, potencjalnej następczyni tronu. Jest ona także wysokiej rangi oficerem w czynnej służbie wojskowej, Imperium Skoliańskiego. Catherine Asaro przedstawia nam jej historię dokładnie i szczegółowo. Poznajemy tragiczną przeszłość, trudną teraźniejszość i niepewną przyszłość. Towarzyszymy bohaterce niczym cichy przyjaciel. Wspólnie przeżywamy najtrudniejsze momenty, kibicujemy jej jak próbuje się podnieść i  cieszymy się kiedy w końcu podejmuje walkę z własnymi demonami i udaje się do terapeuty. Źródłem większości tych problemów jest fakt, że Sauscony jest empatką. Jedną z najsilniejszych w całym imperium. Nie rzadko odczuwa emocje ludzi wokół silniej niż oni sami. Także tych, których zaraz zabije kiedy trwa kosmiczna bitwa. To zostawia swoje piętno.

W książce nie zabrakło wątku romantycznego. Nieszczęśliwy trójkąt miłosny, pomiędzy naszą bohaterką, jej wieloletnim towarzyszem broni, a przypadkowo poznanym następcą tronu wrogiego Cesarstwa Eubiańskiego. (tak, ja też już gdzieś to widziałem). Są także problemy rodzinne – brat, surowy imperator. Ojciec, opiekuńczy o wielkim sercu, a w tle rywalizacja o sukcesję do tronu. Jest też ciężar odpowiedzialności – dowodzenie oddziałem zobowiązuje. Bohaterka przechodzi jednak przez to wszystko i wywalcza dla siebie przyszłość w której jest nadzieja.

Pani Asaro wybrała na tło swojej powieści „setting” science fiction. I to moim zdaniem był błąd. Opisany świat to daleka przyszłość należąca do trzech frakcji. Neutralna konfederacja ziemska oraz walczące ze sobą Skolia i Eubia posiadają we swoim władaniu liczne planety i potężne floty kosmiczne. Autorka zagłębia się w ich historię, gospodarkę i politykę czasem za bardzo jak na potrzeby tej jednej książki. Pseudo-naukowe opisy działania technologi są niezrozumiałe, za długie i wstawione w złym momencie fabularnym. Nie można oprzeć się wrażeniu, że obrany temat przerósł trochę twórczynię.

Jedno muszę jednak przyznać. Przedstawiona przez Catherine Asaro koncepcja empatów, a także łączącej ich sieci neuralnej i urządzeń sterowanych umysłem jest świetna. Widać wyraźnie, że pisarka miała na to pomysł i przelewając go na papier pływa niczym ryba w wodzie. Technologia jest ciekawa, opisy interesujące i oryginalne. Wszystko jest logiczne i zrozumiałe. Czytelnik aż sam zaczyna marzyć by zanurzyć się w tej „psi-przestrzeni”. Szkoda, że autorka nie skupiła się głównie na tym aspekcie świata.

Podsumowując „Wielka Inwersja” to książka nie dla wszystkich. Choć wątki o empatii urzekają i inspirują, to jednak czasem ciężko przebrnąć przez psychologiczne rozterki głównej bohaterki, o ile nie lubi się takich pozycji.

Ocena: 5/10




Współpracujemy
Q-workshop EA Polska Fabryka Słów Wydawnictwo Portal Cenega Kuźnia Gier