Pod Grzechoczącymi Koścmi

Strona główna

MENU

SONDA

3

Wrz 12

„Miasteczko Nonstead” – recenzja

„Ci, których dotknęło Zło, nie zamieniają się w krwawe bestie. Nie mordują, zatracając się w krwawym szale. Po prostu znikają, jakby coś się nimi żywił. Ich jaźń zapada się niczym strawiona…”

Czym jest strach? To naturalna reakcja organizmu pozwalająca człowiekowi zareagować na sytuacje w której grozi mu niebezpieczeństwo, to sygnał obronny organizmu, którego nie powinno się ignorować.

WMiasteczku Nonstead”, główny bohater chyba najlepiej zna to uczucie… Książka opowiada historię Nathana – pisarza, którego po napisaniu swojej jedynej ale za to bardzo popularnej książki „Szepty”, zaczynają spotykać same nieszczęścia… Wiedziony chęcią oderwania się od rzeczywistości zmienia tożsamość i ucieka do wydawało by się cichego i spokojnego miasteczka Nonsted (które notabene kiedyś odwiedził). Niestety jak los potrafi być pokrętny, miasteczko nie jest tak spokojne i ciche jak by się wydawało.

Główny bohater trafia w sam środek, koszmaru gdzie największe lęki ludzi stają się rzeczywistością, a każdą zaangażowaną osobę zaczynają dopadać jej najgorsze koszmary. Okazuje się, że miasteczko mimo swojego spokoju jest pełne tajemni, a jego mieszkańcy nie są dokładnie tymi za kogo się podają. To jednak już za dużo jak dla naszego bohatera, chcąc wreszcie uspokoić swoje życia Nathan postanawia rozwiązać zagadkę miasteczka Nonsted, co skutkuje wieloma dziwnymi wydarzeniami m.in. śmiercią i szaleństwem kilku osób, a także odnalezieniem swojej największej utraconej miłości..

Marcin Mortka pisze w sposób intrygujący i ciekawy. Fabuła wciąga nas coraz bardziej z każdą przeczytaną stroną,  a zagadka nie wydaje się mieć prostego rozwiązania. Wszystkie opis są proste, nie ma tutaj zbędnych skomplikowanych wywodów, przez co całość staje się jeszcze bardziej straszna. Wszystkie zjawiska jakie mają miejsce w okolicy, porównać można do lęków znanych każdemu z dzieciństwa… Bo któż z nie miał kiedykolwiek wrażenia, że ktoś lub coś jest za oknem, w szafie lub pod łóżkiem? Komu nie zdarzyło się widzieć czegoś kątem oka? Na tego typu lękach bazuje autor, dzięki czemu zmienia szarą rzeczywistość w coś niecodziennego.. można powiedzieć że w namacalny koszmar

Książka zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, przez co mogę śmiało polecić ją wszystkich czytelnikom o twardych nerwach, a także każdemu kto ma ochotę przeżyć przygodę w Miasteczku Nonstead.




Współpracujemy
Q-workshop EA Polska Fabryka Słów Wydawnictwo Portal Cenega Kuźnia Gier