Pod Grzechoczącymi Koścmi

Strona główna

MENU

SONDA

18

Sie 13

Michael J. Sullivan – „Królewska krew. Wieża elfów”/”Nowe imperium. Szmaragdowy sztorm”

Uwielbiam powieści łotrzykowskie i awanturnicze, a najlepiej jeśli są jeszcze okraszone sporą dawką humoru. Fascynujące pojedynki, zawadiaccy bohaterowie, intrygi, podróże, spektakularne ucieczki i pościgi, szczypta magii, czegóż można chcieć więcej? Nie ukrywam, że poszukiwałam również serii, która pozwoliłaby mi na dłużej odetchnąć od cięższych, bardziej wymagających pozycji. Z entuzjazmem przywitałam zatem  propozycję wydawnictwa Prószyński i S-ka, którą były powieści Michaela J. Sullivana pt. „ Królewska krew. Wieża elfów” oraz „Nowe imperium. Szmaragdowy sztorm”. Zapowiedzi wypadły całkiem zachęcająco, czy jednak obietnicom wydawcy stało się za dość?

 

Riyria to dość osobliwy duet. Dwaj złodzieje Royce i Hadrian, choć tak od siebie różni, świetnie się uzupełniają, stąd też ich sława najniebezpieczniejszych i najskuteczniejszych łotrów. W „Królewskiej krwi” poznajemy naszych głównych bohaterów, którzy już na samym początku pakują się w kłopoty. Zostają napadnięci (cóż za ironia losu), jednak oprawcy bardzo szybko przekonują się co uczynili i jak bardzo będzie bolało. Aby za pięknie nie było, Royce i Hadrian wpadają z deszczu pod rynnę. Zostają posądzeni o zabicie króla i tym samym skazani na śmierć. Co w takiej sytuacji powinien uczynić wzorowy łotr? Oczywiście uciekać, a jak to zwykle bywa pomoc przychodzi z najmniej oczekiwanej strony. „Wieża elfów” opisuje kolejne zlecenie, którego piekielny duet się podejmuje. Na pograniczu ziem elfów i ludzi pojawia się bestia. Potwora ubić byle czym się nie da, a jedyny oręż do tego zdolny znajduje się właśnie w tytułowej wieży. Jeśli uważacie, że to będzie ich jedyny problem, to srogo się mylicie. „Nowe imperium” niesie ze sobą wiele niespodzianek. Imperatorową zostaje pewna młoda dama, jednak to nie ona sprawować będzie realną władzę. Royce i Hadrian będą starali się uratować sojusz z nacjonalistami Degana Gaunta, a w tej arcyważnej misji towarzyszyć im będzie Arista. „Szmaragdowy sztorm” jest nazwą okrętu nowego imperium. Oczywiście naszych bohaterów nie może na nim zabraknąć, najpierw muszą się jednak na niego dostać. Niestety nie będzie to przyjemny rejs, muszą bowiem dowiedzieć się co planuje Marrius. Zadanie jest jak najbardziej godne naszych dwóch dżentelmenów. Tym razem zabraknie jednak wśród nich Aristy, zajmie się ona wypełnieniem własnej misji powierzonej przez Eshrdonna.

 

Wydawnictwo uczyniło rzecz raczej rzadko spotykaną. Zamiast podzielić tomy na jeszcze drobniejsze części, połączyło cztery woluminy w dwa pokaźne omnibusy. Jestem im za to szalenie wdzięczna. Dodatkowo  pisarz każdą z powieści stworzył tak aby tworzyła zamkniętą całość. Dostaniemy w niej odpowiedzi na większość pytań towarzyszących nam w trakcie lektury. Na niektóre przyjdzie nam jednak poczekać. Takie rozwiązanie jest bardzo pociągające, to tak jakby mieć ciastko i je zjeść jednocześnie. Otrzymałam spójną historię i jestem przy tym na tyle zaintrygowana aby sięgnąć po więcej. Pojedyncze książki byłyby dla mnie za krótkie, a tak od razu bez ceregieli mogłam wziąć się za dalsze przygody ulubionych bohaterów. Powiedziałam ulubionych? Nie będę ukrywać, iż  duet Riyria skradł moje serce, a autor powieści zaintrygował. Z jednej strony otrzymujemy serię opartą na wielu schematach, trudno jednak nazwać prozę Sullivana sztampową i stereotypową. To tak jakby akcja rozgrywała się w domu, ale my dzięki sprytnemu pisarzowi możemy ją śledzić z ukrytych pomieszczeń i korytarzy w ścianach. Niby wszystko jest takie samo, ale punkt widzenia inny. Trzeba przyznać, że jest to bardzo ożywcze  dla czytelnika, przykuwa uwagę i wywołuje szczere zainteresowanie. Dobrym przykładem wymykania się typowym konstrukcjom jest stworzenie duetu złodziei. Z reguły mamy do czynienia z jednym przedstawicielem tego fachu, a tu proszę, cudowne rozmnożenie i mamy łotrzyków dwóch. Co się jednak stanie jeżeli będą współpracować ze sobą, a nie działać na przeciwnych frontach? Na to pytanie bardzo dobrze odpowiada nam właśnie Sullivan.

 

Odkrywanie tajemnic Royca i Hadriana oraz roli jaka mają finalnie odegrać jest dobrą zabawą, choć niekiedy zdarza się autorowi zbyt wcześnie pokazać niektóre karty w tej grze. Nie psuje to przyjemności z lektury, ale dla uważnych czytelników może być odrobinę irytujące. Postacie drugoplanowe niczym nie ustępują głównym bohaterom,  a ich przygody śledzimy z równym zacięciem. Świadczy to o ogromnej pracy włożonej przez autora. Powieść jest przemyślana, wyważona, pełna kontrastów i dzięki temu niebanalna.

 

Akcja na przestrzeni pierwszych czterech tomów jest dość falowa. Pierwsze części omnibusów są żwawsze, bardziej dynamiczne, podczas gdy następujące po nich zdecydowanie spokojniejsze. Nie jest to zapewne przypadek. Mam tylko nadzieję, że w ostatnie dwie powieści nie zawiodą mnie i utrzymają poziom, do którego autor zdążył już przyzwyczaić.

 

Oprawa graficzna jest bardzo miła dla oka. Wyrazista, utrzymana w klimacie awanturniczym, nieco tajemnicza.  Kolory grzbietów mogłyby być identyczne, wtedy spójniej wyglądałyby na półce, ale to drobnostka i bardziej moje zboczenie niż faktyczna wada.

 

Książki Sullivana czyta się bardzo przyjemnie. Nie raz na naszej twarzy zagości „banan”, a bohaterowie często będą zaskakiwać. Nie spodziewajcie się jednak zawiłych, skomplikowanych, wielopoziomowych intryg, czy powalających na kolana scen bitewnych.   Aby czerpać maksimum przyjemności z tych powieści należy podejść do nich z dystansem i potraktować bardziej jako pozycję rozrywkową. Nie oczekujcie cudów na kiju, lepiej się bowiem miło zaskoczyć niż zawieść. Mimo wszystko jestem zadowolona ze swojego wyboru i nie mogę doczekać się  kolejnego spotkania z dwójką pewnych przystojniaków.

 

 

Justyna Czerniawska

 

 

Tytuł: „Królewska krew. Wieża elfów”/”Nowe imperium. Szmaragdowy sztorm”

Autor: Michael J. Sullivan

Oprawa: broszurowa ze skrzydełkami

Ilość stron: 736/856

Wydawca: Prószyński i S-ka




Współpracujemy
Q-workshop EA Polska Fabryka Słów Wydawnictwo Portal Cenega Kuźnia Gier