Pod Grzechoczącymi Koścmi

Strona główna

MENU

SONDA

17

Lip 12

Mondo – recenzja

Każdy z nas zawsze chciał być Bogiem – mieć potężną moc, móc kształtować świat. To by było coś… Niestety były to tylko marzenia. Świat rozrywki nie pozostał jednak obojętny wobec nich i stworzył kilka tytułów umożliwiających wcielenie się w Boga – mowa tutaj np. o Populous czy Black and White. Nie o grach komputerowych będziemy tutaj jednak pisać, ale o grach planszowych.

Jest wiele gier w których tworzymy nowe osady i cywilizacje, ale dopiero teraz mamy grę gdzie tworzymy świat! W Mondo każdy z graczy ma przed sobą pustą przestrzeń, którą możemy pokryć lasami, równinami, morzami czy pustyniami, a także zaludnić ją zwierzętami  – przy czym musimy poradzić sobie ze wszystkim w 7 minut!

Jednak po kolei. W skład pudełka wchodzi kilkanaście wyprasek z elementami terenu, zwierzętami oraz wulkanami, kilka kart dodatkowy, jak również także bloczek do wypełniania wyników gry.

Grac możemy na 3 poziomach trudności – dla początkujących, bardziej zaawansowanych oraz ekspertów. Wszystkie wersje gry różnią się między sobą planszą na jakiej gramy oraz dodatkowymi żetonami zadań, oraz celów. W prostszej wersji gry miejsce na który możemy budować nasz świat jest otoczone wodą – dzięki temu mamy większe możliwości  wyboru elementów oraz nie mamy żadnych dodatkowych zadań ani celów. W wersji dla zaawansowanych plansza otoczona jest różnymi rodzajami terenu – lasem, pustynia, trawą oraz wodą(co potrafi czasami naprawdę utrudnić rozgrywkę). Dodatkowo pojawiają się cele (wygrywa ten, który ma najwięcej lasów, danego rodzaju zwierząt, najwięcej jezior itp.) a czas zmniejsza się do 6 minut. Poziom ekspercki natomiast dodaje dodatkowo zadania (gracz musi posiadać np. co najmniej 3 węże) a czas zmniejsza się do 5 min.

Jak natomiast wygląda cała rozgrywka? Każdy z graczy dostaje swoją plansze na której będzie budował swój świat. Następnie 1 gracz nakręca minutnik, a rozgrywka się rozpoczyna. Najważniejsze, że w tej grze nie mamy tur znanych z innych gier – wszyscy działają razem. Zasada jest jedna – żetony z puli można wybierać jedną ręka, a każdy wyjęty element musi zostać użyty i nie może zostać zwrócony do puli. Jeżeli ktoś skończy budować świat przed końcem czasu  dostaje dodatkowe punkty –  odpowiednio 4,2,1 punkt w zależności od kolejności ukończenia gry.

Po upływie 7 minut następuje podliczenie punktów – liczy się w pełni ukończone tereny (lasy, pustynie, trawę) + dodatkowe zasady w zależności od scenariusza. Dodatkowym utrudnieniem podczas budowy naszego świata są wulkany (czynne i uśpione) – gracz który posiada najwięcej czynnych wulkanów dostaje ujemne punktu równe ich ilości. Ujemne punkty są także liczone za niezabudowany świat – nie może oddać istotom żywym nie ukończonego świata, prawda?

Gra trwa przez trzy tury, a wygrywa osoba, która na końcu trzeciej tury będzie miała najwięcej punktów.

Cała rozgrywka jest bardzo interesujące, a nad grą można spędzić kilka godzin mimo iż pojedyncza rozgrywka trwa około 30 min. Z każdą rundą pojedynki pomiędzy budowniczymi (Bogami!) stają się bardziej zacięte, a taktyki budowy bardziej skomplikowane. W redakcji graliśmy zarówno w 2 jak i w 4 osoby – żaden z nich nie opóźniał rozgrywki i zawsze grało się bardzo przyjemnie (przy 4 osobach rywalizacja o klocki wzrastała do niepojętych rozmiarów! ). W samej instrukcji znaleźliśmy jednak jeszcze jedną ciekawą opcję – grę solo. Jeżeli nie ma z Wami akurat znajomych, możecie spokojnie zagrać samemu – oczywiście wtedy zasady przyznawania punktów oraz czas gry są odpowiednio dostosowane.

Po wielu pojedynkach z innymi budowniczymi światów, oraz pojedynkiem z samym sobą mogę w pełni polecić Mondo na spotkania ze znajomymi, rodziną, a także samotne rozgrywki. Gra się dynamicznie, a dodatkowo trzeba cały czas opracowywać taktykę budowy świata!




Współpracujemy
Q-workshop EA Polska Fabryka Słów Wydawnictwo Portal Cenega Kuźnia Gier