Pod Grzechoczącymi Koścmi

Strona główna

MENU

SONDA

14

Lut 11

Nowe informacje o Mansions of Madness

Syk brzmiący jakby był w połowie gadzi, a w połowie koci, pozbawił Jenny Barnes koncentracji. Spojrzała ponad swym ramieniem, ale wszystko, co zobaczyła, to tylko cienie w dole korytarza, tańczące w rytm posępnej melodii mroźnego wiatru targającego zasłonami. Skrzywiła się w duchu i odwróciła z powrotem do plątaniny kabli, które broniły jej dostępu do tajemniczych drzwi. Bojąc się porażenia prądem, oddzielała przewody bardzo ostrożnie, próbując wyśledzić właściwą ścieżkę. I wtedy… syk powrócił…

Zdeterminowana, nie chcąc pozwolić na to, by umysł płatał jej figle, skupiła wzrok na kolorowych przewodach. Jednakże nie mogła pozbyć się wrażenie, że ktoś…lub coś obserwowało jej zmagania z tym skomplikowanym elektronicznym zamkiem. Obserwowało i… szydziło z niej.


Z uwagą śledzę wszystkie informacje o Mansions of Madness. Niestety, premiera tej gry została ponownie opóźniona, ale przynajmniej wiadomo, że już w przyszłym miesiącu na 99% pojawi się na półkach sklepowych. Na chwilę obecną egzemplarze gry płyną od producenta do wydawcy, a proces ten zajmuje średnio około miesiąca. Później jeszcze tydzień na prace porządkowe, doliczymy do tego eksport i wychodzi nam mniej więcej połowa przyszłego miesiąca, kiedy gra stanie się dostępna dla polskich graczy.

Dzisiaj rzucę troszkę światła na system zagadek, z którym spotkamy się w Mansions of Madness. Głównie przecież to właśnie na rozwiązywaniu łamigłówek i prowadzeniu śledztwa będzie polegać ta gra. To właśnie ciekawość ciągnie badaczy do niebezpiecznych miejsc, do których wcale nie powinni wchodzić… Poniższy tekst w dużej mierze jest tłumaczeniem angielskiego artykułu ze strony Fantasy Flight Games, który poszerzyłem o kilka własnych spostrzeżeń.

W Mansions of Madness gracze badają wiele różnych lokacji, gdzie złowrogie istoty skrywają swoje mroczne sekrety. Istoty te często uciekają się do skrajnych metod po to, aby bronić je przed wścibskimi poszukiwaczami. Mam tu na myśli chociażby tworzenie rozbudowanych łamigłówek, mających wystawić na próbę umysły wszystkich tych, których uznają za intruzów. Mimo wszystko wielu poszukiwaczy jest wystarczająco przebiegłych, by sprostać nawet najcięższym i najniebezpieczniejszym pułapkom. Jednakże trzeba zadać pytanie… co jest gorsze? Być pokonanym przez taką łamigłówkę i odejść ze spuszczoną głową, czy zostać pożartym przez bezcielesny byt czyhający za zamkniętymi drzwiami? Czasami lepiej nie otwierać takich drzwi…

Podczas poszukiwań badacze spotykają się z sytuacjami, gdzie muszą użyć sprytu i rozumu by wyjść cało z opresji. Brutalna siła sprawdza się tylko w niektórych sytuacjach. Niektórzy badacze lepiej czuja się z bronią palną lub toporem, podczas gdy inni cenią bardziej rozum ponad mięśnie. Ten drugi rodzaj poszukiwaczy sprawdza się lepiej, kiedy przychodzi do pokonywania pułapek i zamków, które na pewno będą solidnym utrapieniem podczas poszukiwań.

Z zagadkami mamy do czynienia podczas badania danego terenu lub kiedy gracze chcą przejść przez drzwi. Podczas tury jedną z akcji dostępnych graczom jest właśnie badanie pomieszczenia. Podczas takiej akcji możliwe jest natrafienie na kartę Przeszkody zawierającą w sobie zagadkę, która musi zostać rozwiązana. Zmusza to graczy do podjęcia próby rozwikłania łamigłówki, zanim będą mogli zbadać pomieszczenie. Analogicznie podczas przechodzenia przez drzwi może się zdarzyć tak, że natrafimy na zamek, który zostanie otwarty tylko wtedy, gdy rozwiąże się przypisaną do niego zagadkę.

Poniżej znajduje się przykład jednej z takich zagadek:

Na karcie zagadki wyjaśniono dokładnie, na czym dana łamigłówka polega i jak ją przeprowadzić. Wyróżniamy trzy typy takich zagadek: przewody, zamki, oraz runy (w tym wypadku są to puzzle do układania). Gracze mogą próbować rozwiązać zagadkę poprzez skorzystanie z tzw. akcji zagadek. Do czynności, które mogę być podejmowane podczas takich akcji zaliczymy między innymi obracanie puzzlami, zamienianie ich miejscami, lub ich zupełną wymianę. Ilość możliwych akcji, które gracz może podjąć zależna jest od jego poziomu intelektu. Nie trzeba chyba specjalnie wspominać o tym, że im wyższy współczynnik intelektu, tym szybciej można rozwiązać daną zagadkę. Dodatkowo badacze mogą użyć tzw. „Skill Point tokens”, by dodać swój współczynnik szczęścia do intelektu na czas rozwiązywania łamigłówki. Działa to zapewne na zasadzie punktów wolnych, które możemy wykorzystywać na dodatkowe akcji w turze.

Jak na początek przedstawia się to dosyć mizernie. Jedynie trzy rodzaje zagadek, które głównie polegają na układaniu puzzli. Na szczęście jednak nie one będą stanowiły o głównej sile tej gry, a są jedynie dodatkiem mającym urozmaicić zabawę. Oczami wyobraźni już widzę, co znajdzie się w pierwszym rozszerzeniu do gry: nowe zagadki. No tak…myślę już o dodatkach, podczas gdy podstawka jeszcze nie została wydana. No, ale już niedługo…




Współpracujemy
Q-workshop EA Polska Fabryka Słów Wydawnictwo Portal Cenega Kuźnia Gier