Pod Grzechoczącymi Koścmi

Strona główna

MENU

SONDA

25

Lut 11

Pierwsze wrażenia po Demie Dragon Age 2

Wybiła godzina 18, a wraz z nią udostępniono do pobrania demo gry Dragon Age II…. Ale, aby wejść na stronę http://dragonage.bioware.com/, należało odczekać swoje.

Wprawdzie nie było się czemu dziwić, serwery BW miały pełne prawo odmówić posłuszeństwa w momencie, kiedy wszyscy fani Dragon Age-a postanowili wejść na ich stronę i ściągać demo.

Na szczęście po kilku(nastu) próbach udało mi się wejść na stronę i kliknąć w dział ‚DEMO’. Tutaj niestety znowu musiałem chwilkę odczekać, ale w końcu pojawił mi się link do jego pobrania. Całość zajmuje ok. 2GB. Stawiałem więc, że moje super-super łącze poradzi sobie z tym raz-dwa, niestety tutaj też musiałem czekać…. Wracając jednak do sedna sprawy, czyli samych wrażeń z dema.

Instalacja zajęła ok. 20 min. i wszystko przebiegło bez problemów. W końcu mogłem odpalić grę.

Moim oczom ukazało się bardzo ładnie przygotowane ‘intro’ oraz ekran startowy (swoją drogą bardzo przypominający ten z pierwszej części gry).

Najpierw, oczywiście, musiałem zalogować się na swoje konto social.bioware.com, a dopiero potem mogłem klikać po innych ikonach.

Niestety nie było dużo do klikania, elementy takie jak: materiały do pobrania czy dodatki (prócz autorów) były zablokowane.

W takim wypadku zostało mi tylko jedno-nacisnąć opcję „nowa gra”, co też uczyniłem.

Na początku czekał mnie wybór płci oraz klasy mojej postaci. Do wyboru miałem odpowiednio kobietę i mężczyznę: maga, wojownika oraz łotrzyka. Wybrałem łotrzyka, gdyż taka klasa postaci wydawała mi się najbardziej interesująca w porównaniu z pozostałymi, zresztą łotrem grałem również i w pierwszą część Dragon Age.

Gra rozpoczyna się krótkim, acz treściwym ‘intrem’, dzięki któremu dowiadujemy się, w jaki sposób w Dragon Age II będzie prowadzona narracja. A mianowicie cała nasza przygoda będzie odbywała się w formie opowieści, a jej narratorem będzie pewien krasnolud, którego poznamy w trakcie rozgrywki.

Pierwsza scena rozgrywa się na wzgórzu (Ci z Was, którzy byli na pokazie DA2 na Falkonie na pewno dobrze pamiętają tę scenę).

Grafika (u mnie ustawiona na średnią) była ładna, jednak nie odbiegała niczym od panujących standardów – możliwe, że nie jest to ostateczna wersja, natomiast pełna wersja gry będzie wyglądała lepiej.

Pierwsza rzecz, która rzuciła mi się w oczy po kilku sekundach rozgrywki to sterowanie…. Niestety, zamiast standardowego klikania lewym przyciskiem myszy klikamy prawym…. Na samym początku gry ten mały aspekt jest dość denerwujący i mało intuicyjny. Dlaczego twórcy zdecydowali się na taką zmianę? Nie wiem.

Ale przejdźmy dalej; kiedy już udało mi się rozpocząć walkę, nadszedł czas na testowanie umiejętności. Właśnie tutaj przeżyłem prawdziwy szok: mój łotrzyk przechodzi płynnie z ciosu do ciosu, z umiejętności do ciosu i na odwrót. Nareszcie poczułem, że moja postać umie walczyć i każdy jej ruch jest wyuczony, a nie zastanawia się 5 min, zanim użyje danej umiejętności. Co do drzewek umiejętności. Każdy z rodzajów umiejętności ma własne drzewo, można by to porównać do drzewek umiejętności z Diablo 2. Ekwipunek w demie jest tylko widoczny, funkcja używania jest  zablokowana. O spacji nie będę dużo pisał, gdyż tutaj nic się nie zmieniło – spacja działa tak samo.

Poruszać się natomiast możemy za pomocą myszki ( jej prawego przycisku) lub za pomocą kombinacji klawiszy WSAD.

 

Dużą zmianą, jak zapewne wszyscy wiecie, jest system dialogów. Na miejscu starego systemu pojawił się pierścień podobny do tego, który mieliśmy okazję używać w Mass Effect.

A możliwości wyboru dzielą się na: Dobrą, zabawną i agresywną. Dodatkowo nasz bohater nareszcie mówi! Dzięki czemu staje się bardziej uczłowieczony :)

 

Wracając jednak do aspektów fabularnych rozgrywki w demie.

Praktycznie przez cały czas wybijamy bandy hurloków, a po każdej z 2 większych hord następuje walka z ogrem. Pierwszego ogra pokonujemy będąc na ok. 13 poziomie, natomiast drugiego na samym początku gry (podobna akcja była w pierwszej części DA z tego co pamiętam).

Po zabijaniu na pustkowiach zostajemy przeniesieni do miasta, w którym walczymy z hordami piratów, a także gdzie dołącza do nas Izabela. Samo demo kończy się zabiciem głównego pirata-przeciwnika Izabeli.

Przejście całości zajęło mi ok. 30 min, więc nie było zbyt wymagające – w końcu to demo.

Dodam jeszcze, że za przejście po zakończeniu rozgrywki otrzymujemy „Hayder’s Razor” – starożytne krasnoludzkie ostrze, które zwiększa umiejętności bojowe bohatera, a także jego poziom zdrowia oraz many

Podsumowując: DA2 zapowiada się super, będzie to wprawdzie bardziej AcionRPG niż RPG, ale mimo wszystko przyniesie wiele godzin wspaniałej rozrywki.

W międzyczasie udało mi się przejść także demo na PS3. Rzeczą, która wywołała we mnie największe zdziwienie był poziom trudności(tutaj także grałem łotrzykiem). A mianowicie zginąłem aż 3 razy – nie wykluczam, iż mój skill był za mały. A może po prostu twórcy gry postanowili utrudnić trochę życie graczom na PS3?

 

Już niedługo na łamach naszego serwisu znajdziecie także recenzje pełnej wersji gry Dragon Age II.

 

 

 

Dodatkowo poniżej znajdziecie filmik z przejścia dema:

 




Współpracujemy
Q-workshop EA Polska Fabryka Słów Wydawnictwo Portal Cenega Kuźnia Gier