Pod Grzechoczącymi Koścmi

Strona główna

MENU

SONDA

29

Mar 11

Poznajcie bohaterów nowego Wiedźmina!

Chcielibyśmy Wam zaprezentować niektórych z bohaterów, których przyjdzie Wam spotkać w najnowszym dziele rodzimego CD-Projekt Red: „Wiedźmin 2: Zabójcy królów

 

  • Jaskier

Tak jak świat potrzebuje bohaterów, aby bronili ludzi przed złem, tak bohaterowie potrzebują bardów, aby chronili ich imię przed zapomnieniem, śpiewając ballady o ich wielkich czynach i szlachetnych, acz głupawych zejściach z tego świata. I choć przydrożne karczmy pełne są rozmaitych domorosłych grajków tytułujących się minstrelami, to tak naprawdę liczą się tylko nieliczni, w tym właśnie Jaskier. Powiedzieć o nim największy artysta wśród kochanków, to za mało, powiedzieć największy kochanek wśród artystów, no cóż, może to i delikatne nadużycie, niemniej rzesza uwiedzionych niewiast nie może się mylić. Jaskier towarzyszy Geraltowi niemalże od zawsze i choć dziś nikt już nie jest w stanie powiedzieć, jak to się zaczęło, to trudno wyobrazić sobie, aby mogły być inaczej. Niewyparzony język, wyczucie taktu godne błazna i ego wielkości małego królestwa, to cechy jego charakteru, które już nie raz zaprowadziłby tę dwójkę na szafot, gdyby nie szybkość wiedźmińskiego ostrza. Cóż, taka jest już widać cena przyjaźni.

  • Triss Merigold

Najpierw znana była jedynie jako posiadaczka najpiękniejszych kasztanowych włosów; obiecująca lecz skromna magiczka. Gdy wszyscy sądzili, że wraz z trzynastoma innymi czarodziejami zginęła podczas bitwy pod Sodden, nazywano ją Czternastą ze Wzgórza. W przeciwieństwie do innych czarodziejek, Triss nie stara się prowokować skandali. Nie jest tak potężna jak Filippa Eilhart, ani tak sławna jak Francesca Findabair, a jednak los często każe jej uczestniczyć w wydarzeniach przełomowych dla świata. Dzięki niepospolitemu talentowi i odwadze, Triss Merigold zawsze wychodzi z tych prób zwycięsko. Geralt zwracał się do niej w chwilach potrzeby, z jej pomocą rozbił złowrogą Salamandrę i powstrzymał rebelię Wielkiego Mistrza Zakonu Płonącej Róży. Po zamachu na króla Foltesta Triss i Geralt ponownie działają wspólnie. Czarodziejka znów może przebywać z ukochanym mężczyzną. Wbrew wszelkim przeciwnościom.

  • Zoltan Chivay

Zoltan Chivay to jedna z niewielu bliskich dla Geralta osób. Ich znajomość zaczęła się przypadkiem, gdy kilka lat wcześniej podążając za swoim przeznaczeniem Geralt szukał Ciri, a Zoltan okazji do bitki i wzbogacenia się. W czasie wojennej zawieruchy obydwaj nie raz ratowali wzajemnie swoją skórę, zamieniając tym samym przypadkową znajomość w przyjaźń, która trwa do dziś. W chwilach wolnych od bitew Zoltan oddaje się pielęgnowaniu pięknych krasnoludzkich tradycji, takich jak wzniecanie karczemnych burd, przegrywanie żołdu w karty, czy też upijanie się jakby jutra miało nie być. Będąc ciekawym świata Geralt niejednokrotnie brał udział w tych obrządkach, czego zazwyczaj bardzo żałował następnego ranka, gdy pękająca czaszka skutecznie rozwiewała jakiekolwiek wątpliwości odnośnie tego, co działo się dzień wcześniej. Pomimo tego, Geralt ceni sobie tę znajomość i ostrze dzierżonego przez Zoltana topora, wiedząc, że czasem lepiej obudzić się z kacem niż bez głow.

  • Iorweth

Dla jednych najbardziej poszukiwany bandyta w dolinie rzeki Pontar, dla innych – niezłomny bojownik o prawa nieludzi. W czasie wojny z Nilfgaardem dowodził komandem scoia’tael, które zajadle szarpało siły Północnych Królestw, a później przez wiele miesięcy wymykało się temerskim oddziałom specjalnym. Iorweth przeżył krwawy pościg. Gdy jego oddział został rozbity, na nowo zebrał skrzywdzonych niesprawiedliwością weteranów, zbuntowaną elfią młodzież, ściganych przez prawo krasnoludzkich najemników. Stworzył komando, które stało się legendą. Iorweth nie zna litości dla wrogów. Z jednakim okrucieństwem traktuje ludzi i podejrzewane o kolaborację elfy. Ukryty w puszczach na granicy Temerii i Aedirn napada na bogatych i podrzyna gardła biednym. Wielokrotnie potykał się z żołnierzami odziałów specjalnych Temerii i zawsze zdołał wydostać się z okrążenia. Dla Vernona Roche’a jest wrogiem numer jeden. Dla lokalnych garnizonów nemezis, przed którą trzeba ukrywać się w murach twierdzy. Ale nawet niesławny Iorweth ma swoją tajemnicę. Nie mają racji ci, którzy widzą w nim jedynie bestię wojny, zatraconego w okrucieństwie rebelianta. Iorweth jest także elfem, synem dumnej i wyrafinowanej rasy. Sługą idei, o której wkrótce stanie się głośno na całym świecie.

  • Vernon Roche

Vernon Roche jest przykładem człowieka, który do wszystkiego doszedł sam. Osobiście tropił komanda scoia’tael podczas wojny z Nilfgaardem, własnoręcznie wieszał ich przywódców na przydrożnych drzewach, swymi rękami wyciągał z ciała elfie strzały. Foltest szybko zrozumiał, że taki talent nie musi ograniczać się tylko do eksterminowania partyzantów. Wszak Temeria ma wielu wrogów, nie tylko Wiewiórki. Vernon Roche awansował i stał się człowiekiem do specjalnych poruczeń. Człowiekiem od mokrej roboty jak mówią niektórzy. Odkąd stał się prawą ręką króla rozbijał już spiski, palił włości krnąbrnych baronów, infiltrował siatki szpiegowskie wrogich mocarstw. Przez lata zgromadził niewielki odział zabijaków, którzy wskoczyliby za nim w ogień. Są wśród nich tęgie rębajły, specjaliści od przesłuchań, bezszelestni zwiadowcy. Roche jest wytrawnym taktykiem i kieruje podwładnymi z wprawą. Jego odział odniósł tylko jedną porażkę – nie zdołał jeszcze pojmać sławetnego bandyty Iorwetha. O Vernonie krąży wiele powiedzonek. Powiadają, że gdyby wszyscy wrogowie zapłacili mu po orenie, mógłby kupić Temerię z przyległościami, a gdy wszyscy przyjaciele zbiorą się, by go pochować, Roche musiałby pogrzebać się sam. Ponoć wystarczy wrzucić do trumny nóż i da radę.

 

Źródło: CD-Projekt




Współpracujemy
Q-workshop EA Polska Fabryka Słów Wydawnictwo Portal Cenega Kuźnia Gier