21

Lut 11

Recenzja Zombiaki II: Atak na Moskwę!

Zombiaki II

Moje doświadczenie w karciankach sprowadza się w sumie do dwóch tytułów: Magic: The Gathering oraz Doomtrooper. W Magic’a grywam do dziś, ale nie uważam się za specjalnie kozackiego gracza i dawno już straciłem rachubę w wychodzących do tej gry dodatkach. Doomtrooper to z kolei pamiątka z czasów podstawówki gdzie każdy to zbierał, a mało kto potrafił naprawdę grać :). W związku z tym, rzadko zwracam uwagę na karcianki, a szczególnie te, które nie są typowo kolekcjonerskie. Traf jednak chciał, że na zeszłorocznych Dniach Jakuba Wędrowycza w moje ręce trafiło pudełko Zombiaków II. Namówiłem na kilka partyjek Cursed Crow’a i rozpracowaliśmy tę grę niemalże nie czytając instrukcji i to raptem w kilka tur. Zaczęło się niewinnie od partyjki i rewanżu, a skończyło na udziale w konwentowym turnieju ;). Gra wciąga niesamowicie, jest warta uwagi i za chwilę przybliżę wam o co w niej chodzi.

Cursed Crow vs. Dexter

Pierwsza część Zombiaków ukazała się w Polsce dobrych kilka lat temu, nakładem wydawnictwa Portal. Jej kontynuacja którą tu prezentujemy jest w gruncie rzeczy poprawioną wersją, eliminującą błędy i nieścisłości poprzednika oraz nadającą swoisty klimat Sowieckiej Rosji ogarniętej plagą żywych trupów. Ważną innowacją są opisy działania znajdujące się teraz na samej karcie, podczas gdy w pierwszej części gry czasem trzeba było wertować instrukcję by przypomnieć sobie pożądane efekty. O ile w większości karcianek obaj gracze mają podobne zasady gry oraz warunki wygranej – w Zombiakach jest inaczej. W pudełku z grą znajdziemy 2 talie kart – jedną dla gracza atakującego (zombiaki) i drugą dla gracza broniącego się na barykadzie (ludzie). Zombiaki poruszają się po polu gry idąc mozolnie i bezmyślnie do przodu, czynią to istną watahą. Czasem zdarzy się unikalny umarlak który chodzi „zygzakiem”, ale przeważnie umarlaki prą dziarsko do przodu. Na ich drodze stoi barykada – ostatni bastion broniących się ludzi. Jeśli zombiaki przedrą się przez barykadę – wszystko będzie stracone, dlatego też ludzie muszą zrobić wszystko by powstrzymać nacierającą falę nieumarłych. Umarlaki, natomiast, przegrają jeśli dotrą do karty która zawsze znajduje się na spodzie ich talii. Karta ta nazywa się „świt” i oznacza, że obrońcy dali radę przetrwać.

Rozgrywka.

Stół do rozgrywki musi być raczej spory, albowiem gra toczyć się będzie na ulicy przedzielonej 5 przecznicami, które wyznaczają specjalne karty ponumerowane 1-5. Sama ulica ma na jednym końcu barykadę, na drugim cmentarz, a podzielona jest na 3 odrębne tory. Tak więc mamy 15 pól po których poruszać się będą zombiaki i na których ludzie ustawiać będą zapory, druty kolczaste, odwierty czy… pojazdy. Właśnie, a propo pojazdów, są one jedynymi kartami ludzi które poruszają się po planszy. Jest ich tylko cztery, ale mogą ludziom naprawdę uratować skórę. Rozpędzony „Trabant” może zdjąć nawet najtwardszego umarlaka, a ciężki „Kamaz” może wykosić cały jeden tor idących falą zombie. Gra jest naprawdę ekscytująca, możliwości zagrywek taktycznych jest sporo i co najważniejsze – obaj gracze mają różne arsenały, a poznanie możliwości oponenta jest kluczem do sukcesu!

Podsumowując, gra jest warta uwagi. Cena jest minimalna, a frajda z gry ogromna. Zainteresowanych pierwszą częścią gry oraz oddanych fanów chciałbym poinformować, że niebawem ukaże się poprawiona re-edycja Zombiaków, która będzie kompatybilna z Zombiaki II. Wygląda na to, że zapowiada się długa i ciężka walka o przetrwanie…

Dodatkowo niedługo na łamach naszego serwisu rozpoczniemy konkurs związany z nowy wydaniem Zombiaków. Zapraszamy!




1 Star2 Star3 Star4 Star5 Star (3 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...
Współpracujemy
Q-workshop EA Polska Fabryka Słów Wydawnictwo Portal Cenega Kuźnia Gier