Pod Grzechoczącymi Koścmi

Strona główna

MENU

SONDA

3

Lut 11

Rift – kolejny „WoW Killer”

Średnio co dwa miesiące w społeczności graczy World of Warcraft pojawia się lawina postów głosząca proroctwo, że (wpisz tytuł nowego MMORPG tutaj) będzie „WoW Killer’em” czyli ograbi Blizzarda z przynajmniej części jego dochodów. Widziałem ludzi, którzy ogłaszali, że nie wrócą już nigdy do WoWa, bo odchodzą do lepszego świata zwanego Warhammer Online. Wrócili po miesiącu. Widziałem masy, które porwały się na głośno reklamowany Aion – wrócili po miesiącu. Widziałem zagorzałych fanów Final Fantasy, którzy porzucili Azeroth dla FF Online. Wiecie co? Oni też wrócili :) Więc czy powstanie wreszcie prawdziwy przeciwnik dla giganta jakim jest World of Warcraft?

Interfejs gry.

Najnowszym killerem ma być wkraczający właśnie w fazę beta-testów Rift. Co to takiego? Pokrótce, jest to kolejny fantasy mmo, niesamowicie podejrzanie przypominający… WoW’a. „Rift” znaczy „wyrwa” lub „szczelina”, a istnienie takich wyłomów rozrywających świat Telary ma być motywem przewodnim tej gry. Do przewidzenia było, że graczom przyjdzie wcielić się w przedstawicieli dwóch przeciwnych frakcji nazwanych Guardians i Defiants. Ci pierwsi mają przypisany kolor niebieski i opisani są jako wybrańcy bogów. Ci drudzy to agresywni indywidualiści i heretycy, obwiniający bogów o całe to zamieszanie. Oczywiście ich kolor to czerwony. Uniwersalny archetyp „aliantów” i „hordy” został zatem podtrzymany. Rasy, którymi możemy grać prezentują się trochę ciekawiej. Wśród Guardian’ów znalazły się Krasnoludy, Wysokie Elfy i… Mathosian, jednakże szybko okazuje się, że są to po prostu ludzie rasy białej (lub inaczej mówiąc – kaukaskiej). Dlaczego więc ludzie nie zostali po prostu ludźmi? Pewnie dlatego, że po stronie Defiants też możemy ich spotkać i to w dwóch wersjach. Dostępni są zatem Bahmi– wyglądający na połączenie dalekowschodnich azjatów z mongołami, oraz Eth – stylizowani na coś pomiędzy hindusami, a nomadami rodem z Sahary. Ostatnią rasą po stronie „czerwonej frakcji” są Kelari, czyli… mroczne elfy. Jeśli przypomina wam to wariację na temat 3 ludzkich ras z Age of Connan z elfów i krasnoludów z Warhammer Online – macie rację. Tak to właśnie wygląda.

Drzewka talentów.

Nie zarzucał bym żadnej grze bycia klonem WoW’a, gdyby chodziło tylko o podział na frakcje. Przede wszystkim podobieństwo jest uderzające, jeśli chodzi o klasy postaci i ich drzewka talentów. W Rifcie mamy 4 klasy podstawowe : wojownika, maga, kapłana i łotrzyka. Każda z klas może wybrać dla siebie trzy specjalizacje nazywane tutaj „duszami”. W World of Warcraft każda klasa ma zawsze dostępne trzy drzewka rozwoju i ma dostęp do większości umiejętności bez specjalizacji. Ponadto rozwój przewiduje pełny rozwój jednego drzewka oraz co najwyżej „liźnięcie” któregoś z pozostałych kilkoma punktami. W Rifcie, natomiast, wybieramy dla siebie trzy z dostępnych… ośmiu! To nie koniec. Tutaj wypełniać będziemy więcej niż jedno drzewko. Możemy zatem stworzyć Maga którego główną specjalizacją jest nekromancja, ze sporą dozą elementalisty oraz lekką dozą czarnoksiężnika. Kombinacji jest naprawdę sporo. Co ciekawe, w przeciwieństwie do WoWa tym razem, tutaj klasy nie mają dostępu do umiejętności nie związanych ze specjalizacją. Dzieje się tak dlatego, że rozwój w drzewku talentów odblokowuje umiejętności (np. podstawowe czary maga jakiejś szkoły) stopniowo i w miarę wydawania nowych punktów talentów.

Pierwsze wrażenia są mocno przeciętne. Momentami wygląda to tak jakby ludzie odpowiedzialni za produkcję Rift korzystali z forum mmo-champion.com wyszukując to, czego gracze WoW’a by chcieli, a czego Blizzard uparcie nie chce im dać. Kiedy rozgorzała dyskusja nad dodaniem do gry nowych drzewek talentów – w Rifcie okazuje się, że mamy ich aż osiem. Gdy użytkownicy narzekali na brak możliwości zmiany kolorów swoich zbroi (co powodowało czasem idiotycznie wyglądające połączenia kolorystyczne) – w Rifcie możemy je dowolnie przemalowywać. To tylko kilka z przykładów. Było by to jednak szalenie niesprawiedliwe, gdybym oceniał grę tylko na podstawie przecieków z YouTube, screenów oraz relacji beta testerów. Dlatego sam zarejestrowałem się do beta testów – dajmy tej grze szansę na obronę…




Współpracujemy
Q-workshop EA Polska Fabryka Słów Wydawnictwo Portal Cenega Kuźnia Gier