Pod Grzechoczącymi Koścmi

Strona główna

MENU

SONDA

11

Mar 11

„Rzeczy Niekształtne” – od dziś w księgarniach!

Boston, wieczór. Brudny, ciemny zaułek. Krew miesza się z wodą w kałuży. Jest wtorek, kolejna martwa prostytutka pozbawiona serca. Ten sam modus operandi. Trzecie mordestwo potwierdza serię.

Początek godny ciężkiego kryminału. Dodajmy do tego jeszcze parę dedektywów. Młodego i przystojnego służbistę Leo Murdocka oraz jego konsultanta Connora Grey’a- doświadczonego śledczego, który po wypadku został zmuszony do przejścia na wcześniejszą emeryturę. Mamy już materiał na typowy scenariusz „śledczy”.

Teraz jednak wrzućmy do naszego kotła trochę nietuzinkowych przypraw.

Znalezione ciała należą do męskich wróżek, a na miejscu zbrodni są znamiona magicznego rytuału. Policja nie lubi mieszać się w sprawy nie-ludzi. Dlatego właśnie przy sprawie pomaga Grey- druid, który stracił większość swoich mocy podczas starcia z eko-terrorystą. Za dwa tygodnie festiwal letniego przesilenia, największe święto fata – wróżek, elfów, chochlików i innych istot z Fearie, które wiele lat temu pojawiły się tutaj, gdy nasze światy przeniknęły się podczas Konwergencji.

To wszystko daję nam mieszankę jaką są „Rzeczy niekształtne” Mark’a del Franco.

Pomimo magicznego ładunku rodem z celtyckich mitów, książka ta wciąż pozostaje krymianłem. Głównym bohaterem jest oczywiście rzeczony druid, a czytelnik śledzi fabułę w klasycznej pierwszoosobowej narracji. Były as ‚Gildii’ Connor Grey wciąż nie może pogodzić się z utratą swoich druidycznych zdolności, dlatego też poprzez śledztwo próbuje udowodnić swoją użyteczność. Kolejne wydarzenia kształtują dopiero jego charakter oraz pozwalają nam obserwować jak dojrzewa, i choć nie jest on wolny od wad, bardzo szybko wzbudził moją sympatię. Pomogło to znacząco przymknąć oko na niektóre z niezrozumiałych poczynań postaci w pierwszych rozdziałach książki. Kolejną ciekawą postacią jest pochodzący z policyjnej rodziny z tradycjami dedektyw Leo Murdock. To on prowadzi sprawę ‚wtorkowego zabójcy’ z ramienia policji i jest głosem rozsądku w tym duecie. Metody ich działania oraz sposoby pozyskiwania informacji świetnie się uzupełniają, a także mocniej zarysowują kontrast świata klasycznego i magicznego.

Autor postawił także duży nacisk na wizję odmienionego przez kontakt z fata Bostonu. Jest tu pełno bardzo szczegółowych opisów urbanistycznych, pozwalających nam dokładniej wyobrazić sobie świat jakim widzi go Grey.

Intryga, choć początkowo trochę opornie, z kolejnymi rozdziałami rozwija się i wciąga coraz bardziej. Śledztwo na granicy półświatka, na którego rozwiązaniu prawie nikomu nie zależy, polityczne niesnaski, konflikty rasowe oraz pradawne rytuały dają nam przyzwoitą fabułe z kilkoma zwrotami akcji oraz niezłym zakończeniem.

Książkę czytało się szybko i przyjemnie, a tłumaczenie stoi na bardzo wysokim poziomie. Było to do przewidzenia, gdyż na język polski przełożył ją Jarosław Grzędowicz. Jeśli szukacie lektury będącej odskocznią od stereotypowej fantastyki, a do tego lubicie kryminały, “Rzeczy niekształtne” są lekturą właśnie dla Was.




Współpracujemy
Q-workshop EA Polska Fabryka Słów Wydawnictwo Portal Cenega Kuźnia Gier