Pod Grzechoczącymi Koścmi

Strona główna

MENU

SONDA

18

Sie 11

Tomasz Kołodziejczak, „Głowobójcy” – recenzja

ARCHIWUM 3133, SYSTEM TEROLIS,

PLANETA VITRAN, WĘZEŁ 17 OZ EAST,

RAPORT ZEWNĘTRZNY

Dominium Solarne to świat odległy i obcy. Setki układów gwiezdnych, tysiące planet i stacji orbitalnych rozrzuconych po całym wszechświecie. Jedyne, co je łączy, to sieć bram hiper-przestrzennych, nierzadko oddalonych od najbliższych koloni o wiele lat świetlnych. Ludzkość, odkąd zaczęła przemierzać gwiazdy, zmieniła się. Technologie przyszłości, a także ogrom dostępnej przestrzeni odcisnęły swe piętno na psychice. Wojny, mutacje genetyczne, konflikty rasowe, masowe ucieczki w wirtualną rzeczywistość były ceną jaką zapłaciliśmy i wciąż płacimy za rozwój.

WGłowobójcach” udajemy się w podróż po tym niezwykłym uniwersum. W kolejnych opowiadaniach autor jest naszym przewodnikiem i wywiązuje się z tej roli z wyśmienicie. Barwne i dokładne opisy sprawiają, że wręcz sami czujemy pęd wiatru szybując nad powierzchnią Soforiona, gazowego olbrzyma. Ziemia drży nam pod nogami kiedy zbliżamy się do skałożercy, majestatycznej platformy terra-formacyjnej a w naszych uszach gra zapomniana muzyka yamenów której wtórują pomrukiwania koto-podobnych grampów.

Czytelnik podświadomie przenosi się w inne miejsca i czas. Wciela się w bohaterów poszczególnych historii, aby ich oczyma poznawać ten inny świat. Nieraz jednak poczuje się odstający, zagubiony i samotny. Miejsca, które w swoim tomie pokazuje nam T. Kołodziejczak, to odległe zakątki znanych galaktyk. Wymarzone siedziby dla dziwnych kultów i sekt religijnych. To właśnie tam eko-terroryści pozbawiają głów pracowników stacji badawczej za tworzenie sztucznego życia. To tam Wyznawcy Zwojów wiodą swój kastowy żywot kierując się okrutnymi zasadami i absurdalnymi podziałami. To tam Wdowcy urządzają swoje polowania klonów. Wrzuceni w wir wydarzeń powoli zaczynamy dostrzegać jak ogromny wpływ na całe ludzkie społeczeństwa miał potencjał technologiczny oraz błędy popełnione w jego wykorzystaniu. Autor poświęca dużą uwagę tym zmianom. Zachęca nas do ich analizy, głębszego zrozumienia.

Pomimo całego psychologicznego aspektu lektury, książkę tę czyta się zadziwiająco lekko. Akcja i fabuła opowiadań płynie wartko, co czyni ją jeszcze przyjemniejszą. Postacie są ciekawe i bardzo dobrze ubarwiają otaczający je świat.

Wisienką na torcie jest opowiadanie interaktywne „Rzeźbiarze pierścieni”. Jest to gra paragrafowa, w której to czytelnik decyduje o tym, jak postąpi bohater oraz sam kreuje rozwój wydarzeń. Stosując się do prostej mechaniki, skacze pomiędzy ponumerowanymi akapitami tworząc unikalną historię, która posiada kilka alternatywnych zakończeń. Naprawę świetna zabawa i aż szkoda, że tak rzadko mamy okazję na nią trafić.

Podsumowując, antologia „Głowobójcy” to porządna i dobra lektura, która sprawia, że czytelnik chce bardziej poznać uniwersum Dominium Solarnego.

Ocena: 8 (7+1 za paragrafówkę)/10




Współpracujemy
Q-workshop EA Polska Fabryka Słów Wydawnictwo Portal Cenega Kuźnia Gier