Pod Grzechoczącymi Koścmi

Strona główna

MENU

SONDA

3

Sie 10

Twilight Imperium

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, za wielkim oceanem powstała mała nic nieznacząca firma o nazwie Fantasy Flight Games, która miała aspiracje do wydawania gier planszowych. Były lata 90`, a mała firma z Roseville, w stanie Minesotta wypuściła na rynek grę o nazwie Twilight Imperium. W czasach wielkiej popularności gier komputerowych, i szybkiego rozwoju technologii było to ryzykowne posunięcie, ale jak się okazało warto było zaryzykować. Dzisiaj, bez mała ponad dekadę później Fantasy Flight Games jest jednym z największych światowych wydawców gier planszowych, karcianych, oraz rpg. Pozycje takie jak Talisman, Arkham Horror, Descent, czy też planszowe wersje takich komputerowych hitów jak StarCraft, czy WarCraft, to jedynie jedne z dziesiątek przykładów znakomitych produktów tej firmy. Wszystko jednak zaczęło się właśnie od Twilight Imperium, a gigantyczny sukces gry zaskoczył nie tylko jej twórców, ale i cały światek miłośników gier planszowych. W chwili obecnej mamy do czynienia z trzecia edycją tej gry, a po drodze gra doczekała się wielu fanowskich rozszerzeń, oraz klubów miłośników gry. Niniejszy artykuł będzie właśnie traktował o tej znakomitej, legendarnej już pozycji, przez wielu uważanej za niedościgniony przykład, i jedną z najlepszych gier planszowych wszechczasów.

O czym jest ta gra? Wyobraźcie sobie przyszłość, epokę statków kosmicznych, i wielkich międzygalaktycznych imperiów rodem ze Star Treka. W Twilight Imperium gracze wcielą się w rolę przywódców cywilizacji kosmicznych, walczących o dominację nad wszechświatem. Będziemy musieli budować swoje imperium, kolonizować planety, walczyć z wrogami, ale także handlować, rozwijać technologie, oraz pertraktować na łamach politycznej rozgrywki. Tak w skrócie można scharakteryzować ogólny charakter tej gry, jednakże to nie sam pomysł na grę, a jej wykonanie, i rozmach stanowiły i jej wielkim przełomie. Jest to gra strategiczno-ekonomiczna, w której nie tylko szczęście, ale przede wszystkim zdolności przewidywania i planowania stanowią o sukcesie, bądź tez porażce.

Trzeba nadmienić, iż gra została stworzona przez Christiana T. Petersena, znanego między innymi z doskonałej Gry o Tron, i również w Twilight Imperium nie zabrakło elementów knowania, i intryg, pertraktowania, i przysłowiowego „wsadzania noża w plecy”. W tej grze przyjdzie nam nie tylko walczyć ze sobą za pomocą statków kosmicznych, ale przede wszystkim za pomocą ekonomii i polityki.

Kolejnym wyznacznikiem, który stanowi o sukcesie tej gry jest jej wykonanie. Produkty FFG powszechnie znane są z solidnego wykonania, które można by pokusić się o stwierdzenie, iż wyznacza nowy standard w dziedzinie gier planszowych. Nie inaczej jest w przypadku Twilight Imperium, i jak na sztandarowy produkt przystało, do wykonania nie można mieć zarzutów. Ładnie odlane figurki statków, karty powlekane folia ochronną, gruba nie łamliwa tektura.

Kiedy mówimy o Twilight Imperium jedna rzecz nie może uciec naszej uwadze. Nie bez kozery jednym z określeń, jakich często używa się w odniesieniu do tej pozycji, jest przymiotnik: „epicka”. Na czym polega ta epickość? Przede wszystkich na wielkości. Pudło z grą jest przeogromne, a zawiera w sobie setki kart, setki plastikowych figurek statków kosmicznych, do tego jeszcze więcej żetonów, oraz elementów, z których buduje się planszę do gry. W kwestii wykonania, jak i wielkości gry słowo epickość, samo ciśnie się na usta.

Jednak gra posiada także kilka zasadniczych minusów. Jej epickość wyraża się także w dwóch innych parametrach. Pierwszym z nich jest cena gry, za którą w chwili obecnej trzeba zapłacić 250 PLN, a w niektórych sklepach nawet powyżej 300 PLN. Druga sprawą, nie mniej ważną jest czas, który trzeba poświecić na jedna rozgrywkę. Spokojnie może ona trwać nawet pół dnia, a nie każdy ma tyle czasu na gry planszowe, więc żeby w pełni cieszyć się z tej pozycji oprócz pieniędzy trzeba mieć tez dobrze zgrana ekipę, z duża ilością wolnego czasu. W kwestii czysto technicznej należy także napisać o tym, że o ile rozmiary gry są wręcz niesamowite, o tyle stół, na którym można by wszystko rozłożyć także musi być prawdziwie kosmicznych rozmiarów. Oczywiście można grac na podłodze, ale powszechnie wiadomo, że jest to mało wygodne, a trzeba pamiętać, że rozgrywa jest bardzo długa, toteż stanowczo odradzamy granie w Twilight Imperium na podłodze, zwłaszcza, jeżeli w razie, czego nie będziemy mogli po prostu wszystkiego zostawić i dokończyć rozgrywki innego dnia. Pozostawienie gry na podłodze, kiedy zajęta zostaje polowa pokoju dla wielu osób może być dosyć problematyczne, zwłaszcza, jeżeli jest się szczęśliwym posiadaczem raczkującego dziecka, tudzież psa lub innego domowego pupila. Z minusów, o których trzeba napisać to jeszcze zasady. Jak przystało na wielką grę, z setkami kart i żetoników, obowiązkiem każdego gracza jest zapoznanie się z instrukcją, bez tego ani rusz. Pozostając jeszcze na chwilę w kwestiach technicznych to o ile pudełko jest gigantyczne, i mieści w środku wszystkie setki elementów, to niestety, ale już ich sensownego przechowywania po rozpakowaniu i wyjęciu z wyprasek już nie zapewnia. Kupując Twilight Imperium, od razu trzeba zaopatrzyć się, w co najmniej kilkanaście woreczków strunowych żeby jakoś sensownie wszystko poskładać. Nie daj boże gdyby wszystko się wymieszało, wtedy to już koniec.

Na czym jednak dokładnie polega sama rozgrywka? W grze występuje 10 ras, które gracze mogą poprowadzić do dominacji nad wszechświatem, wszelkimi możliwymi sposobami, czy to poprzez walkę, czy też politykę. Grę wygrywa ta osoba, która jako pierwsza zbierze dziesięć punktów zwycięstwa, które to głównie dostajemy za wypełnianie różnorakich misji. Kiedy już wszyscy gracze mają przydzielone sobie rasy przychodzi pora na zbudowanie kosmosu, w którym przyjdzie nam grać. Planszę do gry układa się z dużych krążków o kształcie heksów. Każdy taki hex reprezentuje jeden układ planetarny, w którym to może znajdować się do trzech planet, ale również różne zjawiska kosmiczne, takie jak na przykład deszcze meteorytów. Wszyscy gracze dostają określoną ilość takich żetonów, i razem dokładają kolejno hexy wokół centralnego układu, tworząc w ten sposób pierwszy krąg, oraz następne. Już na tym etapie ważne jest, w jaki sposób ułoży się układy planet, co jest definiowane głównie poprzez wartości gospodarcze, i obronne danych żetonów. Następnie gracze starują ze swojej planety macierzystej, i można zacząć kolonizacje, i podbój kosmosu! Możemy to osiągnąć głównie dzięki szerokiemu arsenałowi uzbrojenia, oraz wielu maszynom i statkom kosmicznym. Oprócz rozbudowy floty trzeba jednakże pamiętać o tym żeby budować także systemy obronne na planetach, oraz wojska lądowe. W końcu na wojnie nie tylko atak się liczy, ale także obrona.

Jednym z mankamentów gry, który jest szeroko krytykowany jest mechanika, i wprowadzanie własnych modyfikacji wydaje się koniecznością, jeżeli chcemy wycisnąć z gry naprawdę wszystko. Nie jest to jednak coś, co powinno odstraszyć od tej pozycji, a drobne, domowe modyfikacje nie są niczym strasznym. Trzeba jednak podkreślić, że wiele z tych mankamentów zostało skorygowanych wraz z wyjściem dodatku, tzn. Twilight Imperium: Shattered Sun. Głównym zarzutem wysuwanym przez graczy jest system kart strategii, na którym zasadza się właśnie głowna mechanika gry. W wersji podstawowej mamy do wyboru 8 kart strategii, i stanowią one bardzo ważny element gry (o ile nie najważniejszy). Strategię wybiera się co turę, i daje ona przewagę w pewnych aspektach gry, np. technologia, czy wojsko. Jedną z kart strategii stanowiącą kość niezgody jest tak zwana karta Imperial Strategy, która to daje nam automatycznie dwa punkty zwycięstwa. W praktyce wygląda to tak, że osoba, która ma najmniejszą flotę, i umierająca gospodarkę wybierając Imperial Card może być najbliżej wygrania całej rozgrywki. Osoby wybierające inne karty strategii szybciej się rozbudowywują i rosną w silę, ale mają mniejsze szanse na zwycięstwo, podczas gdy najsłabsza osoba ma największe. W tym właśnie miejscu przydaje się dodatek do podstawowej wersji gry, zmieniający nieco zasady funkcjonowania tej karty, lub po prostu domowe, własne modyfikacje tego kłopotu. Jest to jedynie jeden z kilku problemów występujących grze, a związanych z mechaniką, ale prawdę powiedziawszy przy tak dużej grze planszowej drobne niedociągnięcia są niemalże naturalne. Nie są jednakże na tyle poważne żeby w jakiś drastyczny sposób popsuć rozgrywkę, i można je po prostu samemu skorygować wprowadzając bardziej logiczne rozwiązania.

Mimo wielu minusów (cena, czas, miejsce, mechanika) gra jest bardzo solidna, a przez wielu uznawana za kultową. Nie bez powodu przecież pierwsza edycja Twilight Imperium stanowiła o sukcesie Fantasy Flight Games, i ugruntowała jej pozycję na rynku gier planszowych. Jeżeli nie brakuje wolnego czasu, ani pieniędzy, a do tego jest odpowiednie miejsce i ludzie z którymi można zagrać to Twilight Imperium z pewnością należy do tych gier, których kupna nie będzie się żałowało.




Współpracujemy
Q-workshop EA Polska Fabryka Słów Wydawnictwo Portal Cenega Kuźnia Gier