4
kwi 11
Autor: Cursed Crow | Kategoria: cRPG, Kontuar
Już dziś możecie zobaczyć nową twarz Geralta, która spoglądać będzie na Was z okładki pudełka Edycji Premium Wiedźmina 2.
Zmiany są nieodzownym elementem pracy nad każdym projektem. Zmiany często niosą ze sobą postęp, który jest konsekwencją nieustannego dążenia do doskonałości. Nie inaczej jest w przypadku nowego wyglądu Geralta. Gdy CD Projekt RED rozpoczęło prace nad jego twarzą prawie 10 lat temu, Wiedźmin wyglądał zupełnie inaczej niż teraz.
Jego twarz stopniowo zmieniała się, aż w opinii twórców stała się bliska Geraltowi opisanemu w książkach. Zgodnie z cytatem „Ale ja mam paskudną gębę…” Wedźmin nie wygląda jak typowy piękniś z pierwszej lepszej gry RPG. Każda z blizn zdobiących tę twarz kryje jakąś historię, natomiast zniszczona cera i bladość Geralta to konsekwencja wieloletniego nadużywania śmiertelnie trujących mikstur. Jest On zmęczony, może nawet wykończony. Jednocześnie wygląda jakby czuwał, zawsze gotowy podjąć nowe wyzwania.
Twarz na obecnej okładce przedstawia Wiedźmina, takiego jakim twórcy gry chcieli go ukazać od samego początku.
Źródło: PodGK
Tagi:aktualności, CD Projekt, cRPG, Geralt, Wiedźmin 2, Zabójcy Królów, zapowiedź
Szczerze to jego wygląd bardziej podobał mi się w jedynce. Wyglądał on wtedy na takiego prawdziwego słowiańskiego chłopa a teraz zrobili z niego american soldier.
Mnie zastanawia co teraz zrobią z tymi wszystkimi odlewami co są w wersji kolekcjonerskiej :D
Nakleją na nią nalepke o treści: „Stary Gwynbleidd z nową fryzurą. Prosze nie rozczesywać !”. :P
Powiedzenie, że się „pięknie starzeje” w tym wypadku byłoby lekko nie na miejscu…
Gdyby ubrac go w garniak i troszkę make upu zrobic jeszcze byłby z niego porządny wampir.
Muszę przyznać, że poprzedni Geralt znacznie bardziej mi się podobał… Gębę miał zakazaną, ale jakąś taką swojską. Ten jest trochę straszny.
Poza tym Geralt nie mógł być AŻ TAK paskudny, skoro wszystkie laski na niego lecą.
Fakt, brzydszy i brzydszy. Mnie jednak najbardziej zastanawia ta rana na twarzy. Niby wiedźmin a coś od jedynki nie może się zagoić. Stare blizny tak nie wyglądają. Już zawsze trzeba mieć poharatany pysk żeby wyglądać na twardziela?
Twórcy chyba za bardzo wzięli sobie do serc powiedzenie „blizna zdobi wojownika”…