Pod Grzechoczącymi Koścmi

Strona główna

MENU

SONDA

31

Mar 13

Miroslav Žamboch: "Percepcja" – recenzja

Jestem drapieżnikiem a oni tylko zwierzyną.

Ta filozofia przyświeca każdemu szanującemu się wampirowi. Mathias jednak nie zabija swoich ofiar. Pije też tylko z kobiet. Czy to dlatego, że jest obłożony jakimś mistycznym przymusem? Nie, po prostu lubi seks, a nie ma nic przyjemniejszego niż krwisty posiłek podczas łóżkowych igraszek. Jest psem na baby, po co więc mordować jak tak, panie same wracają prosząc o więcej? Czechy to cywilizowany kraj, a nowoczesne metody śledcze oraz rozwój kryminalistyki sprawiły, że coraz trudniej jest porządnie ukryć ciało, zwłaszcza w takiej metropolii jak Praga. Nasz bohater jest za starym wampirem na takie młodzieńcze wybryki, dlatego dla własnej wygody trzyma swoje instynkty na wodzy.

Fabuła w „Percepcji” zaczyna się od łowów, na których nasz główny bohater przypadkiem wplątuje się w bójkę i strzelaninę za sługami innego wampira. Od tego momentu tempo już tylko rośnie a akcja pędzi niczym rozpędzony bolid. To właśnie mocne i dynamiczne sceny walk, strzelanin i pogoni są znakiem markowym pana Žambocha i tutaj ich zdecydowanie nie zabrakło. Mathias jest miłośnikiem japońskiej broni a bez swojej katany czuje się jak bez ręki, dlatego też jego przeciwnicy często kończą w więcej niż jednym kawałku. Nasz wampir nie jest jednak superman’em i nierzadko sam ląduje mocno poturbowany i w opłakanym stanie. To wtedy z pomocą przychodzą mu ludzcy przyjaciele. Dziennikarz Derwisz czujący wobec krwiopijcy dług wdzięczności za uratowanie rodziny oraz bardzo młoda, piękna i niewinna Tes, pielęgniarka na stażu w miejskim szpitalu. To właśnie dzięki nim oraz swojej stale rozwijającej się zdolności regeneracji nasz bohater staje na nogi by walczyć dalej.

Miroslav Žamboch w swojej książce przenosi nas do współczesnej Pragi. Czeska stolica na krótko przed szczytem G8 wręcz tętni życiem stwarzając idealne warunki dla łowcy. Mathias czuje się tu świetnie i względnie bezpiecznie. Nauczył się żyć wygodnie wśród ludzi, Czechy zaś to jego terytorium łowieckie, co respektuje większość jego pobratymców. Do czasu. „Percepcja” to książka sensacyjna, utrzymana w klimacie starych dobrych i brutalnych filmów z tegoż samego gatunku. Miłośnicy zawrotnego tempa będą zachwyceni, choć ja osobiście uważam, że wystąpił jego niewielki przesyt. Autor mógł lepiej zbalansować rozwój fabuły i intrygi w stosunku do scen akcji, choć wciąż chylę czoła przed opisami tychże scen. Nie znam wielu pisarzy, którzy potrafią tak dobrze opisać długi pościg z udziałem nietypowych pojazdów. A jakich? Tę niespodziankę zostawiam czytelnikom.

Jak zatem wypada sama

fabuła książki ukryta pod tymi seriami z karabinów i wybuchami? Miroslav Žamboch przygotował nam całkiem przyzwoitą historię. Intrygę momentami mocno przewidywalną ale też z kilkoma zaskoczeniami. Mi bardzo spodobały się opisane relacje wampirzo-ludzkie głównego bohatera.  To jak z coraz większym szacunkiem spogląda na swych śmiertelnych kompanów. Jak zmienia się jego podejście do nich i jak powoli zaczyna się rodzić przyjaźń. Zmienia się postrzeganie, tytułowa Percepcja bohatera, i nie tylko to nadprzyrodzone ale także to społeczne – ludzkie.

Książkę polecam, zwłaszcza fanom dobrej akcji w najlepszym wydaniu. Czytało się ją szybko i przyjemnie. Miło, że pan Žamboch postanowił podreperować trochę podupadający ostatnio wizerunek współczesnego wampira.

Ocena: 7/10


miroslav-zamboch-percepcja_podgkpl_tlo
 




Współpracujemy
Q-workshop EA Polska Fabryka Słów Wydawnictwo Portal Cenega Kuźnia Gier