20
lutego
Rozdroża
“…Ćwierkot ptaków, słońce, które ogrzewało Twoją twarz było już na pewno zapowiedzią lata i dobrego dnia. Droga prowadziła między drzewami, przez które przedzierały się promienie słoneczne, wprowadzające człowieka w dobry nastrój. Po pięciu minutach wolnej i przyjemnej wędrówki zauważasz, że droga rozdziela się na dwie, a pośrodku ich stoi obelisk wielkości ogra…Przyglądając się bliżej temu kamieniowi dostrzegasz wykuty na nim napis: “ROZDROŻA”, nagle zza skały wychodzi niski mężczyzna z krótkim mieczem, ubrany w skórzaną zbroję. Śmiejąc się szyderczo, mówi: “Witamy na Rozdrożach, przejazd kosztuje pięć srebrników lub śmierć, co wybierasz?” Jego uśmiech poszerzył się jeszcze bardziej, ponieważ myślał, że pójdzie mu łatwo…Nie poszło… “





























